Gry używane stanowią znaczna cześć całego polskiego rynku elektronicznej rozrywki. Można zapytać co łączy razem sklep gry konsole odpowiedz jest prosta , mianowicie łączą się one w miejscach gdzie można sprzedać, lub wymienić swoje stare gry video na nowe. Rozwiązanie takie jest o wiele tańsze niż kupowanie nowości w sieciowych sklepach gdzie ich cena bardzo długo utrzymuje się na zdecydowanie za wysokim poziomie. Dlatego właśnie sklep sprzedający gry konsole a dokładniej specjalizujący się w tym i prowadzący obrót płytami używanymi cieszy się zawsze wielkim zainteresowaniem. Nawet teraz w dobie Internetu i powszechnych portali aukcyjnych wiele osób woli podejść do sklepu pobliskiego i wyminie gry z ręki do ręki udzielając niewielkiej prowizji.
Proceder ten jednak bardzo nie odpowiada producentom, wydawcom i dystrybutorom gier. Dlaczego? A no dlatego, że za każdym razem gdy nośnik zmienia właściciela oni tracą jednego klienta. Dlatego też firmy zaczęły się przed tym bronić | chronić] w różnoraki sposób, a to przez dodanie jednorazowego kodu do DLC czy dodatkowych samochodów, broni, zbroi czy innego gadzetu. Kody który to może zostać użyty tylko raz! Innym sposobem jest jednorazowy online pass, który po {wykorzystaniu | zużyciu | wpisaniu | wklepaniu } staje się bezużyteczny a {odsprzedana | sprzedana | wymieniona } gra nie ma możliwości {gry wieloosobowej | multiplayera | potyczki sieciowej } przez Internet. Rozwiązanie drastyczne i godzące w podstawowe prawo konsumenta, Tj. robienie ze swoimi rzeczami tego co mu się podoba. { Kupując | nabywając } w sklep gry konsole powinniśmy robić z nimi praktycznie wszystko, jednak tak nie jest konsoli nie można {modyfikować | zmieniać } i nie chodzi tutaj o ingerencje w soft, z konsolą nie można zrobić absolutnie nic, wymiana wiatraka na cichszy też już jest złamaniem tegoż nakazu. W sprawie gier sprawa jest nieco trudniejsza, zakupionej za ciężkie pieniądze gry nie możemy odsprzedać pożyczyć czy podarować. Czyli co? Czyli po ukończeniu gry możemy ją { spalić | zniszczyć } lub wyrzucić? Tak za to nikt nic złego nie powie, no można ją jeszcze {postawić | położyć } na półce aby zbierała kurz. Opisana sytuacja jest jednak jedna z lepszych która można nas czekać, lepszych i bardziej przewidywalnych. Otóż {ukazuja | pojawiają} się liczne przesłanki które {jasno | ściśle } opisują przyszłość kodów, seriali i online passów do gier ps3 jak i PC sprawa jest o tyle nie przyjemna, że postawi gracza w niezręcznej a nawet beznadziejnej sytuacji. Wyobraźmy sobie cała sobotę i połowę piątkowej nocy poświęconej na przechodzenie nowej {gierki | gry | pozycji } którą to właśnie pożyczyliśmy od kumpla albo wymieniliśmy się dając stara piłkę na PS3 i kilka niezłych pozycji na PS2, ekspedient pokręcił trochę nosem ale jednak zgodził się, dopłaciliśmy 40 zł i gierka która {na półce sklepowej | w sklepie | w internecie } kosztuje 180 zł stała się nasza. Niecierpliwie czekaliśmy soboty aby muc zatopić palce w pada i rozkoszować się beztroską siekaną rozrywką. 4 godziny grania, 6, 8, 12, z rozmowy przez aparat telefoniczny z kumplem który gierkę już ukończył wiadomo, że to już ostatni { level | poziom } za chwile ostatni run i ostatni BOSS, gdy emocje sięgają zenitu spotyka nas brutalna rzeczywistość konsola prosi o podanie seriala. Teoretycznie niegroźna sytuacja, przecież wszystko mamy w pudełku. OK. wpisujemy, raz, drugi, niestety ‘nie wchodzi’ wklepujemy jeszcze raz i ni jak nie chce kod być akceptowany. Rozwiązanie jest jedno kod został już { zużyty | wykorzystany } a my nie możemy spokojnie {ukończyć | skończyć | dojść do końca } gry. Pozostaje ją tylko wyciągać z konsoli wsadzić do pudełka i albo spalić albo wyrzucić z 38 piętra. Istne złodziejstwo ze strony producenta!
O ile blokowanie multiplayera, innych bonusów czy aktualizacji jest sprawa do przełknięcia o tyle blokowanie całej {gry | gierki | pozycji } jest sprawa nie do przeskoczenia. Miejmy jednak nadzieje ze taka sytuacja szybko nie trafi do częstych zachowań, bo na tą chwilę jest sytuacją czysto wyimaginowaną, jednak wielce prawdopodobną.
Kolejna opcją dystrybucji jest kanał dystrybucji online bez pudełkowe gierki cieszą się coraz większa popularnością. Wydaje się, że za sprawą znacznie niższej ceny. Co ma znaczny sens, koszty produkcji obniżone do granić możliwości. Produkcja nośnika ogranicza się do ‘kopiowanie plików’ przez producenta i dawania seriali. Tanie Rozwiązanie? Bardzo a ponadto praktycznie nie daje możliwości odsprzedaży ‘zużytej’ gry. Bo i kto by chciał kupić coś czego praktycznie nie ma ? Jednak zdarzają się i tacy, skuszeni niską ceną i możliwością grania już po kilku minutach od otrzymania kodu lub loginu i hasła do odkupionego konta innego gracza. Handel witualnymi przedmiotami staje się coraz bardziej wzięty. Nie chodzi tutaj o produkty których odpowiedniki możemy znaleźć na półce {pobliskiego | bliskiego | lokalnego } hiper marketu. Mam na myśli stricte wirtualne przedmioty, tj. {miecz | artefakt | klejnot | amulet } znaleziony w grze online czy postać {wojownika | maga | rycerza | łucznika | druida | krasnala } z poziomem doświadczenia 89 na 100. Wiele osób chcąc oszczędzić czas na levelowanie swojej postaci w grze. Najzwyczajeniej ją od kogoś {odkupuje | nabywa | kupuje } lub zleca jej levelowanie. Wszystko OK. tylko na który tor schodzi tutaj przyjemność z gry ? {Podejrzewam | wydaje mi się | myślę } , że na 3-4 na pierwszy na pewno wchodzi rywalizacja niekoniecznie zdrowa i zrozumiała.
Jak wiec widać na rynek gier wtórnych cały czas rzucane są kłody, a każdy developer i wydawca rękami i nogami chce zahamować wzrost tego sektora. Rynek wtórny gier video jednak ma się dobrze, a nawet bardzo dobrze, Przyczyn jest kilka. Po pierwsze cena o, której byłą już mowa. Po drugie zamiłowania graczy. Nie zdajemy sobie sprawy z prawdziwych upodobań użytkowników konsol. Wszak nie są to tylko małolaty ale w znacznej części dorośli ludzie, którzy przygodę np. z szarym pudełkiem na płyty z dwoma padami rozpoczęli ponad 10 lat temu a może i wcześniej inna konsolą. Otóż dzisiejsze produkcje zapierają dech w piersiach swoją doskonałością. Grafika wygląda jak zdjęcia kolegi z wakacji w egzotycznym kraju albo {dokument | film dokumentalny } przyrodniczy o dzikich zwierzętach w amazońskiej dżungli. To samo tyczy się muzyki, dawniej monochromatyczne melodyjki radowały co nie miara i były przy tym niemal doskonałe. Mam na myśli chociażby soundtrack do FFVII gdzie możliwości sprzętowe były niewielkie, ale talent i dobry smak kompozytora, umiejętne dopasowanie prostych dźwięków do wydarzeń na ekranie dawało powalający efekt. Dzisiejsze gry produkowane są więc w sposób czysto marketingowy. Jasno nastawione na zysk, głównym zadaniem gry jest przyciągnąć już nie tyle gracza co klienta, który wyda pieniądze kupując nową grę i pozwoli zarobić producentowi. Znaczna część graczy powraca do starych tytułów, które szczytowały na listach przebojów około 10 lat temu. Graczom brakuję magii, energii a może i tej niesamowitej gry walności. Mam na myśli takie pozycje jak fallout, który to do dziś przyciąga rzeszę graczy pomimo że gra ma 14 lat. Gracze dorośli zrozumieli swoje błędy i są w stanie na nowo przeżyć przygodę z gry, tym razem jednak o wiele lepiej dokładniej i na pewno świadomiej. Ponad to powrót do starszych tytułów pozwala przeżyć niejaką wycieczkę w czasie. Przypomnieć sobie jak to było gdy po szkole łoiło się po nocach w starcrafta. RTSa który po wielu latach doczekał się kontynuacji. Sequel jednak nie przyćmił sławy pierwszej części. Starcraft był jest i będzie nieśmiertelny! Nie tylko przez swój doskonały kosmiczny klimat, niesamowitą oprawę audiowizualną jak an tamte lata ale dzięki bezwzględnie doskonałemu multiplayerowi. Rozgrywki sieciowe w SC to istna wojna. Gra stwarza nieskończone możliwości toczenia bitew w kosmosie. Taka właśnie gry walność jest potrzeba współczesnym tytułom. Na myśl przychodzi jeszcze kilka pozycji, których grzechem było by nie wspomnieć. Kultowe już Diablo zarówno jedynka jak i kolejna część DIABLO II wraz ze wszystkimi dodatkami. Jestem przekonany, że grono fanów tej pozycji stale się powiększa. W przypadku gier na konsole sytuacja jest identyczna. Kto z nas znów nie chce zagrać w Heart of Darkness aby znów pomóc Andy’emu uratować psa z krainy cieni. Ta pozornie prosta platformówka sprawiała niemały kłopot młodym graczom. A co z grami bardziej „ambitnymi” tj. wymagającymi poświęcenia czasu a niejednokrotnie i sporego sprytu i umiejętności analitycznego myślenia i kojarzenia faktów. Tytuły takie jak Final Fantasy VII VIII przeszły już do grona legend i na zawsze pozostaną w pamięci nieco starszych użytkowników konsol. Za każdym razem będą wspominane z sympatia i niejednokrotnie łezka w oku się zakręci, bo takich gier już się nie robi i wielka szkoda. Gracze są więc cały czas zasypywani nowymi pozycjami, które są do siebie bliźniaczo podobne i nie odkrywają przed graczem nic nowego.
Rynek gier video zarówno na PC jak i konsole PS3 XBOX stanowi niebagatelny potencjał, daje ogromne możliwości, zarówno developerom, producentom jak i wszystkim pośrednikom po drodze. Obawa o swój byt dotyka środkowe i końcowe części łańcucha dostaw. Jednak w mojej ocenie klasyczne sklepy z grami jeszcze długo będą potrzebne przeciętnemu graczowi chociażby po to aby nie ślęczeć przed komputerem i śledzić ogólnoświatowy portal aukcyjny w poszukiwaniu gierki w, którą grał 7 lat temu. Wygodniej będzie podejść do specjalistu ze sklep gry konsole, porozmawiać i zlecić te poszukiwania komuś innemu.
Powiązane wpisy:
Tags: gry, konsole, ps3, sklep z grami, taniegierki, xbox